niedziela, 22 listopada 2015

Stenders Body Lotion & La Luxe Paris City Look

Cześć Dziewczyny!


Jak Wam mija niedziela? :) Dla mnie ten dzień zawsze jest szczególny, bo jedyny wolny w tygodniu. Niedzielę więc poświęcam na odpoczynek i leniuchuję :) W tym momencie na włosy nałożyłam olejek z pestek moreli, zaparzyłam kawę i otworzyłam nowe Avanti :)

Jak Wy spędzacie niedziele? :)

Dziś przychodzę do Was z postem na temat dwóch kosmetyków. W planie miałam napisać tylko o jednym, ale jestem tutaj tak rzadko przez mój brak czasu, że muszę nadrabiać dłuższymi postami i bardziej je urozmaicać.

Skóra mojego ciała jest normalna, jednak ja nie wyobrażam sobie po kąpieli nie zastosować balsamu nawilżającego. Jakiś czas temu, będąc na zakupach w perfumerii Douglas moją ciekawość przykuły kosmetyki pielęgnacyjne marki Stenders. Mój balsam do ciała już powoli się kończył, więc stwierdziłam, że poznam tę firmę i kupię ich produkt na próbę. Kiedy zaczęłam wąchać ich balsamy przepadłam. Zapachy są owocowe, intensywne, ale absolutnie nie drażniące dla nosa, wręcz przeciwnie, ma się ochotę je zjeść! Są świeże, energetyzujące i orzeźwiające.


Balsam ma lekką ale bogatą konsystencję, intensywnie nawilża, a wchłania się bardzo szybko, dzięki czemu od razu można się ubrać, bez obaw, że ubrania przykleją nam się do ciała. Balsamy Stenders wyróżniają się w 95,3 % naturalnymi składnikami- oleje, ekstrakty i olejki eteryczne. Skóra po użyciu jest niezwykle miękka, przyjemna w dotyku i cudownie pachnąca. Idealne zwieńczenie relaksującej kąpieli. Miałam problem z wyborem zapachu, bo wszystkie są nieziemskie, ale w końcu wybrałam morelowy. Po zastosowaniu nie mogę przestać wąchać skóry. Cudo!! Olejek z moreli zmiękcza i wygładza skórę. Balsam ma ładne i wygodne opakowanie z pompką, która dozuje idealną ilość produktu. Wystarczy 5 pompek aby nawilżyć całe ciało.




















Za 250 ml produktu zapłaciłam 47,90 zł, nie jest to najtańszy produkt, ale dosyć wydajny, a już na pewno tak przyjemny w stosowaniu, że nie żałuję żadnej wydanej złotówki. Serdecznie polecam tym dziewczynom, dla których oprócz działania nawilżającego ważne są również pięknie otulające ciało zapachy :)

Jak część z Was pewnie słyszała, tydzień temu w Łodzi odbywał się Fashion Week. Główną marką makijażową była firma La Luxe Paris. Z tej okazji mam również okazję testować ich kosmetyki, nie tylko do makijażu. Dziś w kilku słowach opowiem Wam o szybkoschnących lakierach do paznokci.


Posiadam kilka kolorów z serii City Look, na zdjęciu na paznokciach mam szary, stalowy o numerze 26, który idealnie wpasowuje się w klimat jesieni. Paznokcie wyglądają genialnie i nietuzinkowo, przykuwają wzrok pięknym metalicznym połyskiem, ale nie są nachalne. Zdjęcie zrobiłam z 3-dniowym manicure, prawda że świetnie się trzyma?


Lakier gładko się rozprowadza, ma rzadką konsystencję i wygodny pędzelek. Wysycha w tempie ekspresowym!! Jakość jest tak wysoka, że ciężko uwierzyć, że tak tani lakier może być aż tak dobry. Dziewczyny!! Jeśli jesteście zapracowane, ale ważne jest dla Was by mieć zawsze pomalowane paznokcie to te lakiery są dla Was!! Pomalowałam paznokcie i po 15 min mogłam już spokojnie używać rąk (każda kobieta wie o co chodzi :D), bez obaw, że na pomalowanej płytce coś się odbije lub zedrze. Te lakiery podbiły moje serce, z pewnością będę Wam pokazywać inne kolory, które do mnie trafiły.

Kosmetyki La Luxe Paris nie są łatwo dostępne, czasem można je spotkać w małych drogeriach, albo rzucane są do Biedronki. Szukajcie!! Ja kosmetyki tej firmy dostałam, nie znam cen i nie mogę znaleźć w sieci. Lakier ma pojemność 5 ml, myślę, że jego cena nie będzie wyższa niż 6-7 zł. Świetna jakość, produkt godny polecenia, a Wasze portfele z pewnością nie ucierpią.

Od razu zaznaczam, że post nie jest sponsorowany, kosmetyków La Luxe Paris nie dostałam do recenzji blogowych, opinia jest moja własna i w 100 % szczera! :)


Używałyście kosmetyków marki Stenders i La Luxe Paris? Co o nich sądzicie? A może macie ochotę je wypróbować? Piszcie! :)

Całuję!! :*:*:*:*

EDIT. 
Od 26 listopada kosmetyki La Luxe Paris będziecie mogły zakupić w Lidlu! :):)


niedziela, 8 listopada 2015

Eveline, Advance Volumiere, Skoncentrowane serum do rzęs 3 w 1

Cześć Dziewczyny!!


Mam nadzieję, że u Was wszystko w porządku :) przygotowałam dziś dla Was post, o produkcie tanim, a genialnym, który warto mieć w swojej kosmetyczce. Mowa o skoncentrowanym serum do rzęs 3 w 1, Advance Volumiere, Eveline.

Obecnie nie narzekam na wygląd swoich rzęs, są długie i gęste dzięki kuracjom różnymi odżywkami. Szukałam produktu, który mogłabym nakładać pod tusz, a który chroniłby je i wzmacniał. Będąc na zakupach w drogerii Jasmin  wypatrzyłam serum Advance Volumiere od Eveline. 


Serum znajduje się w opakowaniu przypominającym tusz do rzęs, a aplikator stanowi silikonowa szczoteczka. Ma ono kolor biały, który też na rzęsach zostawia. Przyjemnie się go aplikuje, nie ma nieprzyjemnego zapachu i nie podrażnia oczu. Producent zapewnia, że w skład serum skoncentrowanego do rzęs 3 w 1 Eveline wchodzą składniki naturalnego pochodzenia: Bio Restore Complex, kwas hialuronowy, oraz D- pantenol, które w skrócie mają odbudowywać i chronić strukturę włosa, zapobiegać ich wypadaniu podczas demakijażu, nawilżać, rewitalizować i stymulować ich wzrost, a także uelastyczniać i odżywiać  rzęsy od nasady aż po same końce.


Serum nakładam jedną warstwą na górne i dolne rzęsy, czekam chwilę i aplikuję tusz. Kolor biały nie jest trudny w zakryciu, jeśli dokładnie wyczeszemy włoski. Serum zachowuje się jak pierwsza warstwa tuszu, wydłuża i zagęszcza rzęsy, a kładąc na nie dobry tusz możemy uzyskać efekt całkiem niezłych firanek. Mnie efekt bardzo się podoba, rzęsy są naprawdę zachwycające. Takiego efektu nie uzyskuję przy pomocy samego tuszu. Po skoncentrowanym serum rzęsy stają się sprężyste i łatwo uzyskać wtedy mocne podkręcenie przy pomocy tuszu. Odnoszę też wrażenie, że rzeczywiście rzęsy są mocniejsze i nie wypadają przy demakijażu. 


Serum Advance Volumiere nie jest drogie, zapłaciłam ok. 14 zł, ale można dostać je taniej na promocjach. Uważam, że jest warte zakupu, a jeśli ktoś ma krótkie i niezbyt gęste rzęsy, może pozytywnie zaskoczyć się efektem po jego użyciu. Myślę, że ten produkt na stałe zagościł już w mojej kosmetyczce.

Używacie produktów ochronnych pod tusz do rzęs? Znacie serum Advance Volumiere? Co sądzicie o tym produkcie? A może w Waszych kosmetyczkach jest coś jeszcze lepszego? Piszcie! :)

Całuski, Martyna :*:*:*